Thursday, 23 February 2017

Ania z Zielonego Wzgórza - recenzja skrajnie nieobiektywna :)


Moja przygoda z Anią Shirley zaczęła się późno, bo dopiero na początku bieżącego roku. Jakie wrażenie wywarła na mnie klasyka literatury młodzieżowej sprzed ponad stu lat? Czy żałuję, że czekałam 28 lat, by przeczytać polecaną mi przecież od lat przez Mamę książkę? Spieszę z wyjaśnieniami.

Tuesday, 31 January 2017

"Ch...owa Pani Domu" - recenzja książki


Zaintrygowana popularnością fanpage'a "Ch...wa Pani domu" i często rozbawiona do łez publikowanymi na nim zdjęciami, poprosiłam Mamę o tę książkę pod choinkę. Po kilku tygodniach bezowocnego męczenia "Chłopów" (nie, żeby mi się nie podobało, ja się po prostu muszę skupić na tej książce, a ostatnio nie było okazji) postanowiłam sięgnąć po swój świąteczny prezent.
Miałam nadzieję na porady typu:

- jak zrobić suszarkę na ubrania ze skrzynki po piwie
- jak ugotować obiad nie puszczając kuchni z dymem (akurat w tym jestem mistrzem)
- jak usunąć plamy sosu pomidorowego z białej ściany
- jak zrobić sobie kapcie ze starej opony i mopa,

tudzież anegdot udowadniających, że nie tylko ja jestem ofiarą w kuchni, w samochodzie i na siłowni.

Niestety, trochę się rozczarowałam. 

Wednesday, 25 January 2017

"Dziewczyna z pociągu" - recenzja


"Dziewczynę z pociągu" dostałam w paczce od przyjaciółki jeszcze w połowie 2016 roku. Jako że miałam konkretny plan i listę książek do przeczytania, prezent na jakiś czas powędrował do zbioru "na potem". Jakiś czas później, zaintrygowana sprzecznymi opiniami na forach i w grupach czytelniczych, postanowiłam wyrobić sobie własne zdanie i z ciekawością sięgnęłam po tę pozycję. Jakie są moje wrażenia? Równie sprzeczne.