Thursday, 27 April 2017

Joanna Chmielewska: „Całe zdanie nieboszczyka” - recenzja książki.


Tegoroczny urlop w ojczyźnie nastroił mnie do przeszukania domowych półek z książkami. Literatura, która kiedyś wydawała mi się mało interesująca, teraz przyciągała jak magnes i wciąż bałam się, że w ciągu tego czasu przeczytam za mało. Bijąc się z myślami, po którą książkę sięgnąć jako kolejną, zdecydowałam się w końcu na powieść Joanny Chmielewskiej. O samej autorce, „Królowej polskich kryminałów”, jak głosi napis na okładce, słyszałam oczywiście lata temu, ale jako że nie jestem amatorką tego gatunku, wciąż odkładałam lekturę na później. Spośród kilku stojących na półce egzemplarzy wybrałam „Całe zdanie nieboszczyka”. Czy słusznie? Zapraszam do lektury.


Powieść Joanny Chmielewskiej była dla mnie pierwszą książką tej autorki. Równie mgliste pojęcie miałam o polskim kryminale (jeśli nie liczyć przygód Pana Samochodzika). Nie bardzo wiedziałam, czego się spodziewać i do lektury podchodziłam z pewnym sceptycyzmem. Jak już wspominałam, nie przepadam za tym gatunkiem – liczne intrygi wywołują u mnie niezdrowe emocje, natychmiast się denerwuję i przeżywam wszystko bardziej niż bohaterowie. Jednym słowem – paranoja. Także w tym przypadku nie było inaczej.



Podczas gry w nielegalnej duńskiej szulerni Joanna przypadkowo jest świadkiem strzelaniny. Umierający na jej kolanach obcy człowiek, ostatnim tchnieniem przekazuje jej enigmatyczne, z pozoru pozbawione sensu zdanie. Kilka chwil później bohaterka zostaje pozbawiona przytomności, którą odzyskuje dopiero... w samolocie lecącym nad Atlantykiem! Porwana przez bezwzględnych bandytów, przypadkiem wplątana w międzynarodową aferę, trafia w końcu do Brazylii. Pozbawieni skrupułów porywacze za wszelką cenę chcą poznać tajemniczy szyfr. Mimo braku dokumentów, rzeczy osobistych i kontaktu ze światem zewnętrznym, kobieta decyduje się stawić czoła przestępcom. Czy Joannie uda się uciec z Brazylii i wrócić bezpiecznie do Europy?

„Całe zdanie nieboszczyka” napisane jest w narracji pierwszoosobowej, prostym, potocznym językiem. Choć styl Joanny Chmielewskiej być może nie każdemu przypadnie do gustu, mnie bardzo się spodobał. Czytałam tę książkę z ciągłym uśmiechem na ustach, kilka razy zaśmiałam się w głos. Swoją drogą, dawno nie czytałam tak porąbanej historii. Mamy tu wszystko – hazard, smutnych panów w garniturach, szaleńczy rejs przez Atlantyk, a nawet... czarną Wołgę. Zdecydowanie nie jest to ponury kryminał ze śmiercią w tle, a raczej zwariowana komedia z wątkiem kryminalnym. Z powagą sytuacji często kontrastują barwne i niesamowicie trafne opisy spotykanych postaci, zjadliwe komentarze Joanny oraz komiczny sposób przedstawiania przez nią wydarzeń.  



Bardzo podobało mi się również uwspółcześnione nawiązanie do klasyków, m.in. literatury podróżniczej oraz... Hrabiego Monte Christo. Barwne, dynamiczne opisy scenerii pozwalały doskonale wyobrazić sobie plan wydarzeń. Niesamowicie ciekawie utkana intryga i mnóstwo zwrotów akcji, a także nieprawdopodobne przygody bohaterki sprawiały, że czytałam książkę z zapartym tchem i pochłonęłam ją jednego dnia. Cała historia wzbudziła we mnie niemałe emocje – niepokój o Joannę oraz ogromną ciekawość o jej dalsze losy.

Jedyne, co mogę zarzucić fabule to, na szczęście niedługi, ale nudnawy, wątek miłosny. Chociaż niewątpliwie stanowił on ważny element intrygi, spowolnił nieco akcję. Poza tym ja w ogóle nie lubię żadnych romantycznych historii w tego typu książkach, trudno mi nawet  napisać, dlaczego. To jednak moje prywatne zdanie i wierzę, że wielu innym czytelnikom nie będzie ona przeszkadzała.

Bardzo się cieszę, że zdecydowałam się przeczytać tę książkę. Z pewnością nie jest to moje ostatnie spotkanie z pisarstwem Joanny Chmielewskiej. Powieść polecam wszystkim, którzy lubią kryminał z dozą humoru (lub odwrotnie). Myślę, że przypadnie ona do gustu również fanom twórczości Agathy Christie.


„Całe zdanie nieboszczyka” oceniam na 5 z 5 gwiazdek. 
*****


Tytuł: „Całe zdanie nieboszczyka”
Autor: Joanna Chmielewska
Wydawnictwo: Olesiejuk
Ilość stron: 333
Rok pierwszego wydania: 1972
Język oryginału: polski