Wednesday, 19 April 2017

Andriej Płatonow: ,,Wykop" - recenzja książki.


Z twórczością Andrieja Płatonowa spotykam się po raz pierwszy. Mimo że przerabialiśmy awangardę rosyjską na studiach, to akurat nazwisko nie pojawiło się w spisie lektur obowiązkowych. Tym bardziej więc byłam ciekawa wrażeń, jakie dostarczy mi jedna z najważniejszych książek pisarza – napisany w 1930 r. antyutopijny „Wykop”.


Bardzo cieszę się, że coraz więcej wydawnictw decyduje się na publikację rosyjskiej klasyki. Nazwiska takie jak Dostojewski, Tołstoj czy Puszkin znane są chyba każdemu, ale ile osób słyszało o Kuprinie, Gazdanowie czy właśnie Płatonowie? Przyznaję, że mimo iż wiedziałam, jaki rodzaj literatury uprawiał ostatni z wymienionych, moje pierwsze zderzenie z jego twórczością było dość bolesne. Z początku po prostu nie wiedziałam, o co chodzi w tej książce.

Akcja powieści toczy się w czasie przymusowej kolektywizacji oraz tzw. rozkułaczania chłopów. Głównym jej motywem jest tytułowy wykop, stanowiący fundament pod „dom proletariacki”, który w niedalekiej przyszłości ma stanowić początek nowego, robotniczego osiedla czy też całego miasta. Budowa wykopu stopniowo staje się najważniejszym życiowym celem pracujących przy nim robotników, a ich samodzielne myśli zastąpione partyjnymi hasłami, opiewającymi siłę narodu i władzy sowieckiej. Napędzani własnymi wyobrażeniami o szczęściu przyszłych pokoleń, poświęcają im swoje życie i zdrowie. Czy uda im się osiągnąć założony cel?


„Wykop” to książka niezwykła pod każdym względem. Jej nietypowość uderza już od pierwszych stron, przede wszystkim w warstwie językowej. Powieść pełna jest rozwlekłych wypowiedzi oraz dziwnych konstrukcji stylistycznych, czasem pozbawionych sensu. Płatonow w niekonwencjonalny sposób ośmiesza nowomowę partyjną, mieszając jej elementy z wiejską gwarą oraz przypisując poszczególnym bohaterom zupełnie niepasujące do nich cechy. Mamy więc do czynienia z długimi, pseudoelokwentnymi wypowiedziami lub egzystencjonalnymi rozważaniami proletariatu czy chłopstwa; spotykamy przesiąknięte stalinowską propagandą dziecko, ziejące nienawiścią do wrogów ludu oraz harujące ku chwale ojczyzny zwierzęta. Książka jest przesycona absurdem i brakiem logiki w działaniu bohaterów, choć wcale nie oznacza to, że sama w sobie jest głupia. Płatonow operuje jednak słowem w sposób, który z pewnością nie każdemu się spodoba. Mnie z początku wydawał się bardzo męczący i dopiero w ⅓ książki zaznajomiłam się z jego stylem na tyle, żeby czytać ją bez wysiłku.

Oprócz specyficznego języka uderzyła mnie ciężka atmosfera całej historii. Książka przesycona jest śmiercią, beznadziejnym szukaniem własnego miejsca w świecie i zmaganiami z demonami przeszłości. Procesy i prawa rządzące ówczesnym społeczeństwem dziś wydają się niepojęte, choć nie można odmówić książce pewnej uniwersalności. Wydaje mi się, że to właśnie absurdalny sposób przedstawiania wydarzeń nadał całej historii plastyczności, być może nieosiągalnej przy pomocy innych środków stylistycznych.


Właściwie trudno mi ocenić tę książkę. Nie jest to z pewnością lektura dla każdego – czytelnika niezainteresowanego tą tematyką oraz nieznającego choć trochę historii sowieckiej Rosji może ona po prostu znudzić. Także specyficzny styl Płatonowa nie każdemu przypadnie do gustu. Dla wielbicieli absurdu to jednak pozycja obowiązkowa. Nie należy jednak oczekiwać lekkości pióra znanego z twórczości Charmsa czy Czechowa. Ciężka atmosfera, przygnębiająca analiza przeżyć wewnętrznych oraz beznamiętne opisy śmierci bardziej przypominają mi opowiadania Babela.


Choć mnie osobiście nie do końca odpowiada kierunek obrany przez Płatonowa, muszę przyznać, że sposób, w jaki autor operuje słowem zrobił na mnie ogromne wrażenie. Kilkakrotnie roześmiałam się w głos, nieraz z niedowierzaniem pokręciłam głową. „Wykop” wzbudzał we mnie różne emocje, lecz nie było wśród nich nudy. Byłam bardzo ciekawa, jak zakończy się ta historia i nie rozczarowałam się czytając ostatnie akapity.


Książkę oceniam na 4 z 5 gwiazdek.
****

Za możliwość zrecenzowania serdecznie dziękuję Wydawnictwu Psychoskok.